Śnieżna zima (478)


Opady śniegu nie ustępowały już od kilku dni. Śnieg padał i padał, na podwórku było zimno i mroźnie. Pokrywa śnieżna zakrywała prawie zupełnie małe drzewiaste krzaczki. Niewidoczne, ukrywające się pod białą warstwą puchu. Lilka wyjrzała przez okno spoglądając na przepiękny widok:
– macie dzisiaj coś do pracy? – spytała Lilka
– nie wiem – odpowiedział Marti – tak, jak co dzień
– a macie dzisiaj czas? – spytała Lilka
– dla ciebie zawsze mam czas – powiedział Marti
– wczoraj pracowałeś – powiedziała Lilka
– kiedyś trzeba – odpowiedział Marti
– co ty tak wypytujesz tą Aeiszę? – spytała Lilka
– a co już nawet porozmawiać nie można – odpowiedział Marti
– można – odpowiedziała Lilka -, ale…
– ojejciu – odpowiedział Marti – zadałem tylko jedno pytanie
– ok – odpowiedziała Lilka
– twoje koleżanki dzisiaj przyjdą? – spytał Marti
– koleżanki? – spytała Lilka
– Sara, Toxi i Dori? – spytał Marti
– prawdopodobnie tak – odpowiedziała Lilka – jak obiecaliście im piosenkę
– pewnie przyjdą z Sentem, Pabim i Mattim – powiedział Marti
– możliwe – odpowiedziała Lilka
– mało nas jest – powiedział Marti – zaledwie dziewięć osób i dziecko
– no, a co ty myślałeś? – spytała Lilka – więcej niż w zeszłym roku
– idziemy na śniadanie? – spytał Marti
– tak – odpowiedziała Lilka chwytając w ramiona Martysia
– Martyś dzisiaj wcześniej wstał – powiedział Marti
– wczoraj spał prawie cały dzień – odpowiedziała Lilka
– chyba nie trzeba zamykać drzwi – powiedział Marti
– nie – odpowiedziała Lilka
– sprzątałaś wczoraj? – wychodząc na przedpokój powiedział Marti
– nie, czemu pytasz? – odpowiedziała Lilka
– pytam, bo jest bardzo czysto – odpowiedział Marti
– gosposia wczoraj była wysprzątała wszystkie pokoje – odpowiedziała Lilka – widać przyłożył się do pracy
– jakaś nowa? – spytał Marti – podłoga, aż się błyszczy
– ta, co zwykle – odpowiedziała Lilka -, bo mało osób po niej chodzi
– jakaś specjalna okazja? – spytał Marti
– Aeisza przeniosła się do pokoju obok nas – powiedziała Lilka – poprosiłam gosposię o uprzątnięcie pustych pokoi
– mnie to raczej wygląda raczej na ewidentne porządki całego domu – powiedział Marti
– postarała się kobiecina – powiedziała Lilka – mam nadzieję, że ci się podoba
– a ja mam nadzieję, że nie wykorzystywałaś do pomocy przy sprzątaniu domu swoich koleżanek – powiedział Marti – ani tym bardziej Aeiszy
– no wiesz, co? – odpowiedziała Lilka schodząc – co ty sobie myślisz?
– nie wiem – odpowiedział Marti – przy naszej gosposi nigdy nie było tak czysto
– wczoraj przygotowywałyśmy tylko stroiki – powiedziała Lilka -, a potem poszły z Mattim i Sentem do domu
– rozumiem – powiedział Marti wchodząc do kuchni – co jest na śniadanie?
– a na co masz ochotę? – pytaniem na pytaniem odpowiedziała Lilka
– na ciebie – zażartował Marti – możesz podać kawę
– coś jeszcze? – spytała Lilka
– dzień dobry – odezwała się Aeisza wchodząc do kuchni
– dzień dobry – odpowiedział Marti
– dzień dobry – odpowiedziała Lilka – kawa, czy herbata
– herbata – odpowiedziała Aeisza
– z cukrem? – spytała Lilka
– dziękuję nie słodzę – odpowiedziała Aeisza
– no to, co? – Marti będąc w dobrym nastroju spytał Aeisza – z tym twoim portalem?
– dobrze – odpowiedziała Aeisza – nawet bardzo
– chyba nie zdążyłaś dokończyć? – powiedział Marti
– a co niby? – spytała Aeisza
– powiedz coś więcej – powiedział Marti -, a raczej prawdę
– znasz przepisy prawa – powiedziała Aeisza
– no tak – odpowiedział Marti
– ja też – odpowiedziała Aeisza -, dlatego właśnie postanowiłam je spożytkować
– jak to? – spytał Marti
– przepisy prawne – powiedziała Aeisza –, a raczej przepisy prawa polegające na tym, że zakładając swoją działalność płaci się niższe składki ZUS i nie tylko – mówiła Aeisza dalej – jeśli ktoś jest zatrudniony na umowę o pracę, to otrzymuje od urzędu pracy zasiłek, jeśli ktoś jednak nie jest zatrudniony na taką umowę tylko zatrudniany na umowy zlecenia i o dzieło, to wtedy bardziej opłacalne jest mu zarejestrować swoją działalność, w przypadku takich umów te świadczenie społeczne mu nie przysługuje, a tak najczęściej przyjmuje się do pracy uczniów i studentów, jednakże po dwóch latach prowadzenia swojej działalności gospodarczej ponownie rejestrując się urzędzie można otrzymać zasiłek, skończyłam studia i przez jakiś czas nie umiałam sobie znaleźć pracy, więc złożyłam swoją działalność handlową
– tylko to? – spytał Marti
– a ty, co myślałeś? – odpowiedziała Aeisza – na początku pochłaniało to mój cały czas, większością zajmowałam się samodzielnie, czas upływał, prowadzenie portalu pochłonęło mnie tak bardzo i tak mi się spodobało, że wcale nie miałam go ochoty zamykać po dwóch latach
– a co takiego sprawiło, ze postanowiłaś rozwijać swój portal? – spytała Marti
– możliwości, jakie udostępnia Internet – powiedziała Aeisza – szybki kontakt z współpracownikami i klientami
– a jak powstało twoje radio? – spytał Marti
– jedna ze znanych stacji radiowych wyłączyła swój sygnał – odpowiedziała Aeisza – została przejęta przez inne większe radio i wtedy skorzystałam z okazji
– chyba nawet wiem, która – powiedział Marti
– nawiązałam równocześnie współpracę z innym radiem internetowym – powiedziała Aeisza – i tak zaczęło się pomału rozwijać moje radyjko online
– wiesz słuchałem tego twojego radia – powiedział Marti – masz ramówkę na wysokim poziomie: newsy, reklamy, wydarzenia kulturalne, prognoza pogody tylko trochę słabą muzykę dość niespotykaną
– postanowiłam stworzyć coś nowego – powiedziała Aeisza
– chyba raczej miałaś trudności z opanowaniem sprzętu – powiedział Marti
– nie – odpowiedziała Aeisza – to tak specjalnie nowy gatunek muzyczny
– jasne – odpowiedział Marti – trudno by było do tego zaśpiewać
– może – odpowiedziała Aeisza -, ale to nie do śpiewania tylko tańczenia
– chórki też tak zgrywasz? – spytał Marti
– głos wgrany jest w miksach – odpowiedziała Aeisza – tak, żeby słyszalny był kilkakrotnie jak echo, czyli głos na nagraniu brzmi tak jakby śpiewało kilka osób
– efekt niczego sobie – powiedział Marti – tylko może trochę nie naturalny
– dzisiaj śpiewamy na serio – powiedziała Lilka
– to prawdziwy głos – powiedziała Aeisza – nieprzetwarzany komputerowo
– w chórkach – powiedział Marti – nie jestem przekonany, czy byś sobie poradziła w solówce
– mogłabym zaśpiewać piosenkę – powiedziała Aeisza -, ale nie umiem
– zobaczymy – powiedział Marti
– zjedliście już? – spytała Lilka
– tak – odpowiedział Marti
– możemy iść – wstając z krzesła powiedziała Aeisza
– chyba już ktoś przyszedł – powiedział Marti słysząc szmer na korytarzu
– cześć – przywitał się Matti widząc wychodzącego z kuchni Martiego
– cześć – odpowiedział Marti
– przyprowadziliśmy nasze wokalistki – powiedział Sent
– tak – powiedział Pabi – słów trzeba dotrzymywać
– racja – powiedział Matti
– macie klucz do biura? – spytał Marti
– dopiero przyszliśmy – powiedział Pabi
– trzeba iść do recepcji – powiedział Matti
– ok – odparł na to Pabi – klucz można wziąć po drodze
– nagramy dzisiaj tą piosenkę – powiedział Marti – i znowu będziemy mieć spokój na jakiś czas
– ok – odpowiedział Matti
– mnie się to nawet trochę podoba – powiedział Sent
– pięć głosów w jednym – powiedział żartem Pabi – czy my czasami nie ogłuchniemy
– chyba nie – odpowiedział Marti
– super – powiedział Matti
– tylko nie nadwyrężcie sobie strun głosowych – zażartował Marti
– raczej chyba nie – odpowiedziała Aeisza
– on tylko tak żartuje – powiedział Sent
– bo nie mówisz tyle, co ja – powiedziała Aeisza
– tu się dużo nie mówi – powiedział Marti – bardziej śpiewa
– u mnie się dużo mówi – powiedziała Aeisza – i mało śpiewa
– to ty masz na odwrót – powiedział Matti
– no chyba prowadzi jakiś program – powiedział Marti
– zaczniemy już śpiewać? – spytała Sara – czy rozmawiać?
– ok – powiedział Sent – nauczyłyście się tekstu
– tak – odpowiedziała Sara
– mamy opanowany na pamięć – powiedziała Dori
– dobrze – odpowiedział Sent – zaczynamy
– tak – powiedziała Lilka
– ale to chyba jest tylko refren – powiedziała Aeisza
– tak – odpowiedział Sent – to refren
– a gdzie reszta tekstu? – spytała Toxi
– najpierw zobaczymy jak zabrzmi refren – powiedział Marti
– a potem będziecie śpiewać swoje zwrotki tak jak to sobie ustaliłyście – powiedział Sent
– ok – powiedziała Sara – a jak to było
– nie wiem – odpowiedziała Lilka
– to jakaś próba? – spytała Aeisza – drugi raz śpiewamy to samo
– może – powiedziała Dori
– a ile trwa przewidywany czas kręcenia teledysku?  – spytała Aeisza
– całości, czy ujęcia? – spytał Sent tak jakby wiedział, co mam na myśli
– dzisiaj mamy dużo czasu – powiedział Marti
– możecie śpiewać przez cały dzień – dodał Sent – od rana do wieczora
– aż tak – powiedziała Dori
– zaczniecie śpiewać ten refren – spoglądając na chórek powiedział Marti
– a gdzie są instrumenty? – spytała Aeisza
– dzisiaj również – powiedział Pabi – będą śpiewać a kapela
– nie – odpowiedział Marti wyjmując z kieszeni telefon sprawdził sms – pójdziemy do sali gościnnej
– co są już? – spytał Sent
– kto? – spytała Lilka
– wasz podkład muzyczny zaraz przyjedzie – powiedział Marti
– idziemy? – spytał Pabi
– tak – odpowiedział Marti – chodźcie
– witamy – w tym momencie do domu wszedł zespół z instrumentami
– gdzie możemy to postawić? – spytał gitarzysta wskazując na instrumenty niesione przez kolegów z zespołu
– na sali gościnnej – powiedział Marti
– ok – odpowiedział perkusista
– zespół – powiedziała Lilka
– tak – powiedział Marti
– pianino też przynieśli? – spytała Dori
– i może jeszcze je wniosą – powiedziała Sara
– nie – odpowiedziała jeden z muzykantów -, ale mamy keyboard
– trochę trudno by było wnieś pianino – powiedział perkusista
– już jesteśmy gotowi – powiedział jeden z gitarzystów
– możemy zacząć – powiedział drugi gitarzysta strojący instrument
– kto śpiewa? – spytał z gitarzystów
– my – prawie równocześnie odpowiedziała Lilka, Sara, Toxi, Aeisza i Dori
– skoro tak – powiedział gitarzysta to możemy zaczynać
– tak – odpowiedział Marti
– znacie tekst piosenki? – spytał gitarzysta
– a wy? – spytała Lilka
– tak – odpowiedział gitarzysta – chyba mówisz o nutach
– wydaje mi się nasz chórek – powiedział Matti – zna tylko refren piosenki
– to, co ja mam śpiewać? – spytał Sent
– jakbyś mógł – powiedział Marti
– ok – powiedział Sent
– no coś ty niech śpiewają tak jak to sobie uzgodniły – powiedział Marti
– grajcie – powiedział Matti
– ok – odpowiedział gitarzysta – raz, dwa, trzy
– kto ma pierwszą zwrotkę? – spytała Dori
– śpiewaj Lilka – powiedziała Sara – ja jestem druga, trzecia Aeisza, a Toxi i Dori śpiewają refren
– ok – powiedziała Lilka -, ale co?
– to może ja będę w chórkach – powiedziała Aeisza – a Dori niech śpiewa trzecią zwrotkę
– tutaj macie tekst – podając kartkę z tekstem piosenki powiedział Sent
– ma dla was propozycję – powiedział gitarzysta – niech każda z was spróbuje zaśpiewać jakąś zwrotkę i spośród was wybierzemy te, które będą śpiewać w piosence zwrotki, a które w chórkach
– dobrze- odpowiedział Sent
Lilka zaczęła śpiewać pierwsza, druga Sara, trzecia Dori, czwarta Toxi i na końcu Aeisza:
– i co? – spytał Marti
– moim zdaniem pierwsza, druga, trzecia w chórkach wy dwie – powiedział gitarzysta wskazując dłonią na Dori, Sarę, Aeiszę i na końcu Lilka i Toxi
– gramy – powiedział drugi gitarzysta
– ok – powiedział Marti
Gitarzysta zaczął grać delikatnie przebierając pazurkiem po strunach. Perkusista uderzył pałeczkami o talerze. Dźwięki pianina rozbrzmiały na sali. Basy perkusji przeplatały się z dźwiękami elektrycznej gitary i pianina.  Dori zaczęła śpiewać pierwsza Toxi i Lilka śpiewały w chórkach refren, Sara drugą zwrotkę, a Aeisza trzecią. W pustym domu na sali dźwięki muzyki przeplatały się z damskimi głosami.