Miłość ci wszystko wybaczy (475)


W nieco chłodny poranek zza chmur wyglądało słońce. Spokojny jesienny wiatr delikatnie kołysał konarami nieopodal znajdujących się drzew. Wokół ogromnych korzeni leżały pomału opadające na ziemię brązowe i żółte liście. W prawie pustym pensjonacie panowała zupełna cisza. Marti z Regisem poszli do miasteczka:
– cześć – odezwał się pierwszy Sent spostrzegłszy Martiego
– cześć – odpowiedział Marti
– myślałem, że jesteście w domu? – powiedział Pabi
– właśnie idziemy do sklepu – powiedział Regis – na zakupy
– spożywcze? – spytał Matti
– tak – odpowiedział Marti – idziemy do piekarni po chleb, mleczarni po nabiał i do warzywniaka po warzywa i owoce
– myślałem, że chodzisz na zakupy z Lilką – powiedział Sent
– dzisiaj mamy trochę większe zakupy – powiedział Marti – dlatego idziemy we dwóch
– Lilka – powiedział Regis – raczej by nie udźwignęła takich torb
– to trzeba było jechać samochodem – powiedział Pabi – byłoby szybciej
– e tam – powiedział Marti – przy okazji zaczerpniemy odrobinę świeżego powietrza
– pomóc wam? – spytał Matti
– nie wiem – powiedział Regis – jakoś sobie poradzimy
– możecie iść do domu – powiedział Marti
– na pewno? – spytał Sent
– tak – odpowiedział Marti – Lilka i Aeisza są w kuchni obiecaliście, że pomożecie im nagrać piosenkę
– poważnie – powiedział Matti – kiedy?
– już nie pamiętasz – powiedział Regis – one, to traktują na poważnie
– skoro tak – powiedział Pabi – to trzeba zadzwonić po nasz chórek
– jaki chórek? – spytał Marti
– Toxi, Sarę i Dori – powiedział Matti
– o ile już nie dotarły przed nami – powiedział Sent -, bo Dori wyszła dzisiaj przede mną mówiła coś, że idzie do koleżanki myślałem, że do Mii
– jasne – powiedział Regis
– na serio – odpowiedział Sent
– w sumie to jak ja wychodziłem z domu to Toxi jeszcze była – powiedział Matti
– Sara też wcześniej wyszła – powiedział Pabi
– pewnie się wcześniej umówiły – powiedział Regis
– ciekawe, co wymyśliły? – zastanawiał się głośno Marti
– nie wiem – odpowiedział Pabi
– ja też – odpowiedział Marti spoglądając na zegarek – dobra idziemy do tego sklepu
– do zobaczenia później – powiedział Matti
– do zobaczenia – powiedział Marti – przyjdziemy za półgodziny może godzinę
– do zobaczenia – powiedział Pabi
Marti i Regis poszli w stronę sklepu. Pabi, Matti i Sent w przeciwnym kierunku. Wąską ścieżką w kilka minut doszli do pensjonatu. Przekraczając próg domu weszli do środka:
– cześć – widząc znajomych odezwała się Lilka siedząca na fotelu w holu
– cześć – odpowiedział Pabi
– jesteś tylko ty? – spytał Matti
– nie – odpowiedziała Lilka – jest jeszcze Aeisza, Dori, Toxi i Sara
– a gdzie są? – spytał Sent
– Aeisza pokazuje im swoje nowe zwierzątko  – powiedziała Lilka
– poszły zobaczyć króliczka – powiedział Sent
– tak – odpowiedziała Lilka – powinny zaraz przyjść
– czyli jednak – powiedział Matti
– co? – spytała Lilka
– Marti miał rację – powiedział Matti – przyszły zaśpiewać piosenkę
– w sumie to nic takiego nie mówiły – powiedziała Lilka
– a ty byś powiedziała? – spytał Sent
– nie wiem – powiedziała Lilka -, ale skoro tak mówisz, to to bardzo możliwe
– a ty nie poszłaś zobaczyć króliczka? – spytał Pabi
– nie już go wiedziałam – powiedziała Lilka – jest śliczny ma brązowe futerko i na imię Miti, Mixi mu się przygląda, jak jest tutaj, dlatego dziewczyny poszły do Aeiszy
– spotkaliśmy po drodze Martiego i Regisa – powiedział Pabi
– poszli do sklepu – powiedziała Lilka
– można klucz do biura? – spytał Pabi
– tak – odpowiedziała Lilka – jest w recepcji
– o chyba już schodzą na dół – powiedział Pabi słysząc głos Sary
– tak – powiedział Matti – to Toxi i Dori
– ale śliczny – mówiła wychodząc z pokoju Sara
– zostawiasz go w pokoju? – spytała Dori
– tak – odpowiedziała Aeisza – niech sobie trochę odpocznie
– idą – powiedział Sent
– idziemy do biura? – spytał Matti
– możemy iść – powiedział Pabi
– poczekajmy na nie – zaproponował Sent
– chodźmy – powiedział Pabi idąc po klucz do recepcji
– o – odezwała się Dori schodząc na dół – Sent, Pabi i Matti już przyszli
– i co z naszą piosenką? – spytała Toxi – przejrzeliście teksty
– jeszcze nie – odpowiedział Sent -, ale dzisiaj na nie zerkniemy
– pewnie zapomnieliście – powiedziała Sara
– nie skądże – powiedział Matti – tylko, że ostatnio byliśmy bardzo zapracowani
– no pewnie – odpowiedziała Toxi
– co u twojej koleżanki? – spytała Lilka wstając z fotela spytała Aeiszy
– wszystko dobrze – odpowiedziała Aeisza
– dzwoniła jeszcze do ciebie? – spytała Lilka
– nie – odpowiedziała Aeisza
– pogodziłyście się? – spytała Lilka
– Miri przeprosiła – powiedziała Aeisza – a ja nie chowam do niej urazy było minęło
– wybaczyłaś jej? – spytała Lilka
– skoro już jesteśmy w komplecie – powiedział Matti pokazując jeden z tekstów – to może spróbujecie zaśpiewać tą piosenkę
– to twój tekst? – spytała Aeisza zmieniając temat – czy mój?
– przeczytajcie i powiedźcie – powiedział Matti – jak wam się podoba
– mamy piosenkę na trzy zwrotki – powiedziała Lilka – z podziałem na wokal
– dobrze – powiedział Matti – skoro tak – to zaśpiewacie jedną swoją piosenkę i jeszcze tą
– co wy na to? – spytała Lilka przeglądając tekst
– czy to z podziałem na zwrotki? – spytała Dori
– nie koniecznie – odpowiedział Sent
– czyli jak mamy śpiewać? – spytała Aeisza
– jak anielski chórek – powiedział Sent – to będzie pięknie brzmiało, jak zaśpiewacie w piątkę
– ale dzisiaj mamy śpiewać? – spytała Sara
– jeśli potraficie to tak – odpowiedział Matti
– a czy do teko jest jakiś podkład? – spytała Toxi -, czy mamy śpiewać a kapela
– oczywiście – powiedział Matti – mamy podkład muzyczny, ale najpierw nauczcie się tekstu
– możemy śpiewać z kartki – powiedziała Lilka
– co to za piosenka? – spytał Dori
– bardzo piękna – powiedział Sent
– po przeczytaniu tekstu – powiedział Pabi – spróbujcie zaśpiewać pierwszą zwrotkę
– dobrze – dopowiedziała Toxi
– o miłości, wybaczeniu, szczęściu, radości, życiu – powiedział Matti
– o coś nowego – powiedziała Dori
– pójdziemy na kompromis, jeśli zaśpiewacie tą pioseneczkę – powiedział Sent – to będziecie mogły potem zaśpiewać swoją piosenkę
– co jest? – spytał Marti wchodząc do biura z Regisem
– co już po zakupach? – spytał Pabi
– tak – odpowiedział Marti
– one właśnie przygotowują się do śpiewania – powiedział Sent
– doprawdy – powiedział Regis – skąd mają tekst?
– dostały od Mattiego – powiedział Sent
– twój? – spytał Marti
– tak – odpowiedział Sent – mój tekst
– ciekawe – powiedział Marti
– no to, co śpiewacie? – spytał Matti
– tak – odpowiedziała Lilka
– bardzo proszę – powiedział Sent siadając na krześle
– możecie zacząć – siadając na krześle obok powiedział Matti
– każdy talent ma swoją szansę – powiedział Pabi
– mamy śpiewać razem? – spytała Lilka
– tak – odpowiedział Matti – możecie zacząć na trzy
– mają piękne głosy – powiedział Regis
– tak – powiedział Marti
– tylko nie jestem pewien – powiedział Sent -, czy w rzeczywistości, to będzie brzmieć tak, jak powinno
– na pewno się uda – powiedział Matti – i wyjdzie ładna piosenka
– no to, co spróbujecie zaśpiewać? – spytał Marti
– tak – odpowiedziała Aeisza czytając tekst
– tak – odpowiedziała Dori
– tak – odpowiedziała Toxi
– tak – odpowiedziała Sara
– jesteście gotowe? – spytał Regis
– tak – odpowiedziała Lilka
– mam nadzieje – powiedział Pabi -, że potraficie śpiewać równo
– oczywiście, że tak – odpowiedziała Lilka spoglądając na kartkę z tekstem
– najpierw zaśpiewajcie tekst na czysto – powiedział Marti – a potem z podkładem muzycznym
– dobrze – odpowiedziała Toxi
– raz, dwa, trzy… – powiedział Sent
Lilka, Sara, Toxi, Dori i Aeisza zaczęły śpiewać wersy piosenki niemal równocześnie. Matti, Sent i Marti siedzieli na krzesłach wsłuchując się w głos chórku śpiewającego na niewielkiej sali. Regis i Pabi stali z boku spoglądając od czasu do czasu na śpiewające wokalistki, a potem na swoich kolegów. Próbując wyczytać z ich wyrazów twarzy, czy piosenka się podoba, czy nie.