Przyjaciółki nie od zaraz (473)


Chłodny dzionek nie zapowiadał się dobrze. Niebo było pochmurne, a deszcz padał od samego ranka. Lilka karmiła w kuchni Martysia. Mixi leżał pod drzwiami wejściowymi. Marti z Sentem, Matim i Pabim pracowali w biurze. Regis i Aeisza opiekowali się w pokoju Miti:
– Miti jest dzisiaj bardzo spokojny – powiedział Regis -, ale na spacer raczej nie pójdziemy spójrz, jaka pogoda
– pada deszcz – powiedział Aeisza – zanosi się na burzę
– może nie będzie, aż tak źle – powiedział Miti
– masz malutki – powiedziała Aeisza nasypując karmę do małej ceramicznej miseczki króliczkowi
– dolej mu jeszcze wody – powiedziała Regis – ma prawie puste poidełko
– możesz podać mi wodę mineralną – powiedziała Aeisza
– tak – odpowiedział Regis – niegazowaną?
– tak – odpowiedziała Aeisza – to dla Miti nie może pić kranówki
– acha – powiedział Regis – królik ma wygodniej ode mnie
– nie przesadzaj – powiedziała Aeisza – ma swoją klatkę, domek i akcesoria
– chyba Miti już się najadł – powiedział Regis
– może wyjmiemy go z klatki – powiedziała Aeisza
– tylko uważaj – powiedział Regis -, żeby ci nie uciekł, albo nie poobgryzał mebli
– nie – odpowiedziała Aeisza – to raczej nie możliwe
– a niby, czemu? – spytał Regis
– ma swoje gryzaki – powiedziała Aeisza – będzie nimi zajęty
– jak tak myślisz – powiedział Regis – to spróbuj
– dobrze – powiedziała Aeisza wyjmując króliczka z klatki – chodź Miti
– tylko nie kładź go na łóżko – powiedział Regis
– mogę na ziemię? – spytała Aeisza
– może chodźmy lepiej na dół – powiedział Regis – zapnij mu szelki
– dobrze – powiedziała Aeisza zakładając Miti szelki ze smyczą – spójrz, jaki on jest słodki
– możemy iść? – spytał Regis
– tak – odpowiedziała Aeisza trzymając króliczka w ramionach, gdy nagle zaczął dzwonić jej telefon
– ktoś do ciebie dzwoni – powiedział Regis
– nie mogę teraz odebrać – powiedziała Aeisza, jeśli mógłbyś odbierz i włącz na głośnomówiące
– dobrze – powiedział Regis odbierając telefon kliknął w przycisk rozmowy głośnomówiącej – tak słucham
– nie wiem, czy nie pomyliłam numeru – odezwał się kobiecy głos w słuchawce telefonu -, ale czy mogę rozmawiać z Aeiszą?
– a kim pani jest? – spytał Regis
– jej przyjaciółką – odpowiedział kobiety głos – mam na imię Miri
– kto to? – spytała Aeisza
– Miri do ciebie dzwoni – powiedział Regis po cichu – kim ona jest?
– moja koleżanka ze szkolnych lat znamy się od dzieciństwa – odpowiedziała po cichu Aeisza
– lubicie się? – spytał Regis – czy zakończyć połączenie?
– długo by można na ten temat opowiadać – powiedziała Aeisza
– mogę zostać – spytał Regis – czy sobie pójść?
– no jestem – odezwała się Aeisza nie odpowiadając na pytanie Regisa
– cześć – odezwał się kobiecy głos w telefonie
– cześć – odpowiedziała Aeisza
– co u ciebie? – spytała Miri
– u mnie dobrze – odpowiedziała Aeisza – a u ciebie?
–  a z kim mam przyjemność rozmawiać? – spytała Miri
– z Aeiszą – odpowiedziała Aeisza
– ach to ty? – powiedziała Miri – jakiś mężczyzna odebrał twój telefon
– mój kolega – powiedziała Aeisza
– chłopak? – spytała Miri
– raczej dobry przyjaciel – odpowiedziała Aeisza
– Miri – nietypowe imię powiedział Regis
– u mnie też dobrze? – odpowiedziała Aeisza
– jest przystojny? – spytała Miri
– tak – odpowiedziała Aeisza – taki piękny mężczyzna
– jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić? – powiedziała Miri
– ja też – odparła na to Aeisza -, ale widziałam na własne oczy
– co? – spoglądając na Aeiszę powiedział Regis
– słyszy, co mówię? – spytała Miri
– pyta, co u ciebie? – powtórzyła Aeisza
– u mnie dobrze – odpowiedziała Miri – wyszłam za mąż
– mam nadzieję – powiedziała Aeisza -, że jesteś szczęśliwa
– tak – odpowiedziała Miri – i to bardzo
– ja też – odpowiedziała Aeisza
– dlaczego się nie odzywasz? – spytała Miri
– a czemu miałabym się odzywać – odpowiedziała Aeisza
– nie wiem – odpowiedziała Miri
– poznałam nowych znajomych – powiedziała Aeisza
– tak – odpowiedziała Miri – ja też mam znajomych, których nie znasz
– oby się nie okazało – powiedziała Aeisza
– o czym wy rozmawiacie? – przerwał Aeiszy Regis
– widziałaś moje… – zaczęła mówić Miri
– acha – powiedział Regis – to ta, co prowadza na smyczy kota
– a ja mam królika – powiedziała Aeisza odpowiadając na pytanie Regisowi – tak to ta
– skąd ja to wiedziałem – powiedział Regis – wywołałaś wilka z lasu
– królika? – spytała Miri – jakiego?
– rasowego – odpowiedziała Aeisza – ma na imię Miti i jest bardzo śliczny
– ona tu przyjedzie? – spytał po cichu Regis
– nie – odpowiedziała Aeisza po cichu – nasza znajomość ogranicza się do kontaktów internetowych
– to mało prawdopodobne – powiedział Regis -, ale możliwe
– wątpię w to – powiedziała Aeisza
– ja też – odparł na to Regis – zaczyna się
– co wy tak w pokoju siedzicie? – przechodząc obok pokoju Regisa i Aeiszy słysząc tocząca się między kilkoma osobami rozmowę zajrzała do środka Lilka
– koleżanka Aeiszy się do niej odezwała – powiedział Regis – właśnie mieliśmy iść na dół, kiedy zadzwonił telefon
– jaka koleżanka? – spytała Lilka
– nie wiem – odpowiedział Regis – ma na imię Miri
– ze szkolnych lat – powiedziała Aeisza słuchając, co przez telefon mówi Miri
– słyszę, że ktoś z tobą jest? – powiedziała Miri słysząc głosy dochodzące z pokoju
– tak – odpowiedziała Aeisza – moi nowi znajomi Regis i Lilka
– masz czas? – spytała się Miri – na spotkanie
– niestety nie mogę – odpowiedziała Aeisza – nie zbytnio mogę chodzić jestem dopiero co, po rehabilitacji
– rozumiem – powiedziała Miri
– wiesz muszę już kończyć – powiedziała Aeisza
– dziękuję – odpowiedziała Miri
– ja również – odpowiedziała na to Aeisza
– może zadzwonię kiedyś indziej? – powiedziała Miri
– do usłyszenia – odpowiedziała Aeisza
– co skończyłaś już rozmowę? – spytał Regis rozłączywszy połączenie telefoniczne
– tak – odpowiedziała Aeisza
– kto to był? – spytała Lilka
– Miri – odpowiedziała Aeisza – koleżanka z dzieciństwa
– zadzwoniła do ciebie? – spytała Lilka
– tak – odpowiedziała Aeisza – chociaż się tego nie spodziewałam nie odzywałyśmy się do siebie przez wiele lat
– rzadko się ze sobą kontaktujecie? – spytała Lilka
– przeważnie przez komunikatory internetowe – odpowiedziała Aeisza
– trochę taka koleżanka jak ja kolegowałem się z Martim – powiedział Regis
– tak – odpowiedziała Aeisza
– albo Toxi ze mną – dodała Lilka – zaprosiłaś ją?
– możliwe – powiedziała Aeisza -, ale ona raczej tu nie przyjedzie
– idziemy na dół? – spytał Regis
– tak – odpowiedziała Aeisza
– jest pochmurno na dworze – powiedziała Lilka – jeszcze nie przestało padać
– nie idziemy na ogród – powiedział Regis
– możecie iść popatrzeć na telewizję do jadalni – powiedziała Lilka – lub do biura
– pójdziemy na hol – powiedział Regis
– z Miti – dodała Aeisza
– ja idę zanieś Martysia do łóżeczka – powiedziała Lilka – jest bardzo zmęczony
– spotkamy się na dole – powiedziała Aeisza
– przyjdę za kilka minut – powiedziała Lilka
Regis i Aeisza zeszli na hol. Usiedli na fotelach przy stoliczku. Aeisza położyła Miti na podłodze. Mixi leżący przy drzwiach wstał i podszedł bliżej. Spoglądając na króliczka obwąchał małe zwierzątko. Chwilę później pies się wycofał. Spoglądając na pomału podskakującego Miti, Mixi położył się obok stolika. Widząc zachowanie Mixi Regis delikatnie pogłaskał leżącego przy nim psa po głowie.