Premiera (488)


Początek tygodnia rozpoczął się pracowicie w biurze i na recepcji. Sent, Matti i Toxi pojawili się w pensjonacie o zwyczajnej porze. Dori nie pojawiła się w ogóle na wieść o narodzinach córeczki Sary postanowiła odwiedzić koleżankę. Toxi i Aeisza w czasie, gdy Lilka opiekowała się swoim synkiem obsługiwały recepcję. Marti nieco spóźnił się do biura:
– Pabiego jeszcze nie ma? – spytał Marti widząc nie obecność ochroniarza
– nie – odpowiedziała Sent
– nie przyszedł z nami – odpowiedział Matti
– może przyjdzie później – powiedział Marti siadając przy biurku
– możliwe – powiedział Matti
– pewnie ma ochotę nacieszyć się narodzinami córeczki – powiedział Sent
– pewnie tak – odparł Matti
– a co my mamy dzisiaj ciekawego do przygotowania? – spytał Marti
– przeglądaliśmy maile – powiedział Matti – jest coś o teatrze
-, co? – spytał Marti
– nowy spektakl – powiedział Sent – do obejrzenia
– i zrecenzowania – dodał Matti
– chyba ktoś dzwoni – powiedział Marti słysząc dzwonek telefonu – jest jakiś konkurs
– to mój – odpowiedział Sent
-, kto to? – spytał Matti
– Mike – powiedział Sent – może w sprawie tej karnawałowej imprezy
– raczej nie – powiedział Marti – to chyba coś ważniejszego lepiej odbierz ten telefon
– Hej – odezwał się głos Mike w słuchawce
– Hej – odpowiedział Sent zwracając się do Mattiego i Martiego – przełączyłem na głośnomówiący
– dobrze, że się dodzwoniłem – powiedział Mike – dostaliście rano maila
– no rano coś przyszło – powiedział Sent
– przeczytaliśmy – powiedział Matti
– właśnie dzwonie w sprawie nowego przedstawienia – powiedział Mike
– coś jest nie tak? – spytał Sent
– raczej – powiedział Mike -, aż za dobrze
– to znaczy? – spytał Sent
– mamy do sprzedania tysiąc biletów na premierę przedstawienia do teatrów w różnych miastach – powiedział Mike – i teraz tak, czy organizujemy konkurs i kilka zaproszeń do teatru podarujemy słuchaczom za darmo, czy wstawiamy na portal do sprzedaży wszystkie bilety?
– możemy kilka biletów wręczyć w ramach wygrania konkursu – powiedział Marti, – jeśli niektórym widzą przedstawienie się spodoba, to polecą je swoim znajomym
– mam pytanie -, powiedział Mike – przedstawienie jest nowe, a opis jest skromny, czy któryś z was poszedłby obejrzeć sztukę teatralną i napisał recenzje na stronę z biletami, czy zlecić, to jakiemuś prezenterowi, czy dziennikarzowi
– a te bilety? – spytał Marti – można wydrukować z Internetu
– tak – odpowiedział Mike – bilety przesyłane są do wydrukowania na maila tak jak dotychczas
– ok – powiedział Sent – mamy jedną nową prezenterkę zapowiada się całkiem dobrze przygotuje recenzje, a my wstawimy opis na stronkę
– ok – powiedział Mike
– dzięki za informacje – powiedział Marti – możecie ogłosić konkurs
– my wydrukujemy kilka biletów i przejdziemy się do teatru – powiedział Sent
– i co z Pabim? – spytał Mike
– w zeszłym tygodniu urodziła się mu córka – odpowiedział Matti – ma na imię Juli
– pozdrówcie go ode mnie – powiedział Mike – muszę kończyć
– do usłyszenia – powiedział Sent
– do widzenia – odpowiedział Mike na widok prezenterki wchodzącej do biura
– i co? – spytał Matti, – kto idzie do teatru
– możemy iść w trójkę – powiedział Sent
– no i co napiszesz recenzję? – spytał Matti
– mam pomysł – powiedziała Marti – zaprosimy Aeiszę na przedstawienie ona napisze recenzję
– już widzę jak się zgodzi – powiedział Sent
– Matti zobacz, o której jest przedstawienie – powiedział Marti
– przedstawienie jest dzisiaj o osiemnastej w miejskim teatrze – powiedział Matti
-, a ty idź mój drogi Sencie po Aeiszę – dodał Marti
– już idę – powiedział Sent
– wydrukuj cztery bilety – powiedział Marti
– super – powiedział Matti – okiełznamy Aeisze ze sztuką wysoką
– nie gadaj – powiedział Marti – akurat do teatru, to najczęściej chodzi młodzież szkolna
– w sumie masz rację – powiedział Matti -, ale większość biletów na sztuki teatralne są dla dorosłych, a mało jest dla dzieci
– zresztą pracując w radiu bardziej jesteśmy nastawieni na promocję muzyki przez koncerty, festiwale i imprezy czasami musicale – powiedział Marti
– jakby nie patrzeć ludzie lubią muzykę – powiedział Sent – sprzedaż biletów nieco wzrosła są imprezy, na które jest dwa tysiące biletów i rozchodzą się w kilka dni
– jeszcze tu jesteś? – spytał Marti – miałeś spytać Aeiszy, czy pojedzie z nami na przedstawienie
– już spytałem – odpowiedział Sent
– i co? – spytał Matti
– powiedziała, że może z nami jechać – odpowiedział Sent – i napisać recenzje, ale nie ma odpowiedniego stroju do teatru
– a potrzebuje eleganckiej kreacji – powiedział Marti – sukni wieczorowej lub koktajlowej
– przedstawienie jest o osiemnastej – powiedział Matti – zdążymy coś zjeść u ciebie i pojechać do sklepu po garnitury i sukienkę dla Aeiszy
– zresztą możemy zjeść coś na mieście – powiedział Sent
– wydrukowałeś zaproszenia do teatru? – spytał Marti
– tak – odpowiedział Matti pokazując bilety na premierę przedstawienia
– wyłączcie komputery – powiedział Marti wychodząc z biura – musimy pomału jechać do miasteczka
– już – powiedział Matti wykańczając komputer
– już idziemy? – spytał Sent
– tak – powiedział Marti – spójrz na zegarek
– już prawie druga – powiedział Matti
– no właśnie – powiedział Marti
– chodźmy – powiedział Matti wstając z krzesła
– Aeisza – wychodząc na korytarz spytał Marti – jedziesz z nami?
– tak – odpowiedziała Aeisza
-, dokąd jedziecie? – spytała Lilka
– mamy coś ważnego do załatwienia – powiedział Marti – wrócimy wieczorem niech Toxi zostanie z tobą w domu
– a obiad? – spytała Lilka
– zjemy coś na mieście – odpowiedział Matti – Toxi jak wrócimy pójdziemy razem do domu
– jedziecie do Pabiego? – spytała Lilka – nie było go dzisiaj w pracy
– wiemy – odpowiedział Sent – Dori poszła do Sary
– widzimy się za chwilę na parkingu – powiedział Marti – idę po kluczyki do samochodu
Marti poszedł po kluczyki od samochodu do swojego pokoju. Matti, Sent i Aeisza ubrali się w ciepłe kurtki i obuwie. Wyszli na parking oczekując na Martiego. Chwilę później Marti wyjechał samochodem z garażu:
– wsiadajcie – powiedział Marti nie gasząc silnika – jedziemy na miasto
– ok – powiedział Sent
– ledwo wyszliśmy z domu a już jest prawie trzecia – powiedział Matti
– zdążymy – powiedział Marti
Sent, Matti i Aeisza wsiedli do samochodu. Marti ruszył z miejsca kilka minut dojechał do miasteczka:
– jemy coś miasteczku? – spytał Marti – czy w większym mieście?
– w mieście – powiedział Matti
– jesteście pewni? – spytał Marti
– tak – odpowiedział Sent – przynajmniej sobie trochę pooglądamy, a tutaj jest mały wybór
– ok – powiedział Marti – jedziemy dalej
– macie bilety? – spytał Sent
– tak – odpowiedział Matti
Marti wyjechał z miasteczka pomału jechał drogą do większego miasta:
-, dokąd jedziemy? – spytała Aeisza
– do dużego nadmorskiego miasta – odpowiedział Matti
– byłaś już kiedyś w innej miejscowości nadmorskiej? – spytał Sent
– tak – odpowiedziała Aeisza – wiele razy, ale dawno temu, więc pewnie dużo się zmieniło
– no – odpowiedział Marti – miasto się trochę rozbudowało i powstało kilka nowych galerii handlowych
– z tego, co zauważyłam – powiedziała Aeisza -, to w dużych miastach jest po kilka centrów handlowych
– akurat – powiedział Matti -, to jest prawda
– daleko jeszcze? – spytała Aeisza
– za jakieś pół godziny – powiedział Marti – powinniśmy dotrzeć na miejsce
Marti wjechał na autostradę prowadzącą do dużego miasta. Znajomi nie wiele mówili się odzywali ze względu na trudne warunki pogodowe nie chcieli rozpraszać prowadzącego samochód kolegi:
– nie wiedziałem – odezwał się Sent -, że już jeździsz samochodem
– ja też – powiedział Matti – myślałem, że Pabi cię wozi
– już doszedłem do siebie – powiedział Marti – czuje się dobrze właściwie prowadzę dopiero od kilu dni szczerze mówiąc, to moja pierwsza dłuższa podróż od ponad roku
– rozumiem – powiedział Matti
– już prawie czwarta – powiedział Sent spoglądając na zegarek
– już prawie jesteśmy w mieście – powiedział Marti – zaparkujemy przy teatrze i pójdziemy kupić stroje na premierę teatralną
– mieliśmy coś przekąsić przed przedstawieniem – powiedział Matti
– przy teatrze jest przytulana kawiarenka – powiedział Marti – a nawet chyba restauracja
– możemy iść coś tam zjeść? – spytał Sent
– tak – odpowiedział Marti
Marti podjechał na parking pod teatrem. Zgasił silnik samochodu. Otworzył drzwi i wyszedł na zewnątrz. Matti wysiadł za minutę później. Na końcu z samochodu wysiedli Sent i Aeisza siedzący w trakcie jazdy na tylnym siedzeniu:
-, dokąd idziemy? – spytał Sent
– do restauracji – powiedział Marti
– zjemy obiad – powiedział Matti
– tak – powiedział Marti
– mamy jeszcze ponad godzinę – powiedział Sent
– chodźcie – powiedział Marti zamykając pilotem drzwi samochodu
Marti, Sent, Matti i Aeisza poszli do małej knajpki znajdującej się tuż przy teatrze. Weszli do środka usiedli przy jednym ze stolików. Kelnerka podeszła do stolika podała gościom menu:
– dzień dobry – odezwała się kelnerka
– dzień dobry – odpowiedział Marti
– coś dla państwa? – spytała kelnerka
– tak – odpowiedział Marti – mamy ochotę coś zjeść
– polecam państwu – powiedziała kelnerka – gulasz z ziemniakami piure do tego sałatka warzywna
– a jest coś na pierwsze danie? – spytał Matti
– dzisiaj zupa pieczarkowa – odpowiedziała kelnerka
– dla nas cztery gulasze – powiedział Marti
– i coś do picia – powiedział Sent
– może sok wieloowocowy – powiedziała kelnerka
– też cztery razy – powiedział Marti
– proszę chwilę poczekać – powiedziała kelnerka – za kilka minut podam obiad do stołu
– dziękuje – powiedział Marti – poczekamy
– mamy dla ciebie niespodziankę – powiedział Sent do Aeiszy
-, jaką? – spytała Aeisza
– idziemy do teatru – powiedział Matti – na premierę przedstawienia teatralnego
– po obiedzie pójdziemy – powiedział Marti – do eleganckiego butiku kupimy ci piękną suknię specjalnie na taką okazję
– kiedyś byłam w teatrze – powiedziała Aeisza -, ale tylko w ramach przedstawień szkolnych z nauczycielami w małym i dużym w mieście, z którego pochodzę
– tak – powiedział Marti -, ale na zwykłym przedstawieniu, a my idziemy na premierę, na której obowiązuje strój wieczorowy
– nigdy nie nosiłam takich eleganckich strojów – powiedziała Aeisza – jedynie jeansy, czarne spodnie w kant lub spódniczkę z białą bluzką i żakietem na egzaminy w szkole i na studiach
– nie byłaś nigdy na żadnym balu – spytał Marti – a w szkole lub studiach?
– nie – odpowiedziała Aeisza – nie poszłam na komers i na studniówce też nie byłam rodzice nie pozwalali mi chodzić na imprezy z rówieśnikami uważali, że koleżanki, z którymi się zadawałam miały na mnie negatywny wpływ
– proszę – podchodząc do stolika podała obiad kelnerka
– dziękuje – powiedział Marti
– masz w ogóle jakiś znajomych? – spytał Matti
– tak – odpowiedziała Aeisza – koleżanki i kolegów poznanych w szkole chodziłam z nimi do klasy
– jedźcie – powiedział Marti
– ok – powiedział Matti
Marti, Matti, Sent i Aeisza zjedli gulasz popijając sokiem wieloowocowym:
– możemy już iść? – spytał Marti
– tak – powiedział Matti
– poproszę rachunek – powiedział Marti, gdy kelnerka ponownie podeszła do stołu
– już – podając wydrukowany paragon Martiemu powiedziała kelnerka
– proszę – podając gotówkę kelnerce powiedziała Marti
– dziękuje – odpowiedziała kelnerka
– teraz idziemy do butiku – powiedział Marti wstając od stolika
– możesz sobie wybrać jedną sukienkę – powiedział Matti -, która ci się spodoba
– długą suknię – powiedział Sent
-, ale chyba nie ślubną – zażartowała Aeisza idąc za mężczyznami – nie zamierzacie mnie wydać za mąż
– jeszcze nie teraz – powiedział Marti – na razie wystarczy suknia wieczorowa
– dobrze – powiedziała Aeisza
– wejdziemy tutaj? – spytał Matti pokazując sklep z wystawą sukienek i męskich garniturów
– tak – powiedział Marti
-, jaki kolor sukni ci się podoba? – spytał Matti
– jasny niebieski lub beżowy – powiedziała Aeisza – ewentualnie granatowy
– może państwu w czymś pomóc – podeszła do nich ekspedientka
– tak – powiedział Marti – potrzebujemy trzech białych koszul, krawatów i garniturów oraz sukienki dla tej młodej damy
– koszule są tutaj – pokazując ręką zawieszone na stojaku męskie koszule w różnych kolorach, garnitury i damskie suknie o satynowym połysku – garnitury mamy w czterech kolorach: czarnym, brązowym, szarym i bardzo modnym w tym sezonie granatowym, a długie sukienki dla pań z tej strony
– mnie się podoba ten czarny – powiedział Matti wybierając swój rozmiar garnituru i koszuli od razu poszedł do przymierzalni
– ten jest idealny – Sent wybrał ciemno szary garnitur i białą koszulę od razu poszedł go przymierzyć
-, co myślisz o tym? – spytał Aeiszy Marti pokazując ciemno granatowy garnitur
– jest bardzo elegancki – powiedziała Aeisza -, ale zapomnieliście o krawatach
– to na końcu – powiedział Marti – a co ty wybierasz?
– ta sukienka jest śliczna – powiedziała Aeisza pokazując długą satynową niebieską suknię do kostek wykończoną stójką ozdobioną maleńkimi perełkami imitującymi korale i wykończoną atłasowymi niebieskimi nićmi króciutkie prawie niewidoczne rękawy
– jest śliczna – powiedział Marti – możesz ją przymierzyć
– na pewno – powiedziała Aeisza
– tak – odpowiedział Marti idąc przymierzyć garnitur i koszulę
Marti, Matti i Sent przymierzali garnitury przyglądając się w lustrze podziwiając w myślach swoją atrakcyjność fizyczną. Aeisza wybrała dwie sukienki zastanawiając się w przymierzalni, w którą przyoblec się najpierw. W końcu przymierzyła jedną z sukienek:
– jesteś już gotowa? – spytał Marti
– chwileczka – powiedziała Aeisza wychodząc z przymierzalni – no i jak?
– ślicznie wyglądasz – powiedział Marti
– tak – odpowiedział Matti – bardzo
– mam jeszcze jedną nieco ciemniejszą – powiedziała Aeisza
– ta jest idealna – powiedział Sent
– możemy już zapłacić? – spytał Marti ekspedientki –
– tak oczywiście – powiedziała ekspedientka
– może pani skasować te trzy garnitury, trzy białe koszulę i trzy krawaty – powiedział Marti – i tą suknię, w której jest dziewczyna nie będziemy się już przebierać
– niech skasujemy pani jeszcze jakąś reklamówkę – powiedział Matti -, żebyśmy mogli spakować do niej swoje rzeczy
– dobrze – powiedziała ekspedientka spoglądając na eleganckie oblicze całej czwórki – nie pytając o nic
– przyjechaliśmy na premierę do teatru – powiedział Sent – i raczej nie będziemy się mieć gdzie przebrać
– rozumiem – powiedziała ekspedientka kasując skanerem rzeczy
– dziękuję za wyrozumiałość – powiedział Matti
– u nas – powiedziała ekspedientka – to codzienność mężczyźni przychodzą w jeansach, a wychodzą ubrani, jakby szli na swój ślub
– naprawdę – powiedział Sent
– tak – odpowiedziała ekspedientka – mnóstwo ludzi przyjeżdża do teatru i przy wejściu dowiaduje się, że obowiązuje pewnego rodzaju etykieta jest tak, ponieważ większość sztuk granych w tym teatrze są przeważnie premierami nowych spektakli
– dziękuję – powiedział Marti
-, która jest godzina? – spytał Matti
– za piętnaście ósma – powiedziała ekspedientka – jest już prawie osiemnasta zaraz się zacznie premiera nowego spektaklu
– do widzenia pani – powiedział Mart
– do widzenia – odpowiedziała ekspedientka
Marti, Matti i Sent powrzucali wygniecione ciuchy do reklamówki. Założyli na siebie swoje kurtki. Aeisza próbowała nadążyć za nimi. Wyszli ze sklepu Marti poszedł do samochodu włożył reklamówkę do bagażnika:
– jesteśmy wszyscy? – spytał Marti spoglądając na znajomych
– tak – odpowiedział Matti
– a gdzie jest Aeisza? – spytał Marti
– jestem tutaj – powiedziała Aeisza, która ze sklepu wyszła ostatnia
– wyglądamy super – powiedział Matti
– tak – potwierdził Sent
– chodźmy – powiedział Marti – nie wypada się spóźnić na premierę
– już idziemy – powiedział Matti
Marti, Matti i Sent weszli do teatru za Aeiszą. W środku panował istny gwar i szmer rozmawiających osób. Mężczyźni w garniturach i kobiety eleganckich sukienkach oczekiwali na kolejne przedstawienie. Widzowie wychodzący z jednego przedstawienia mijali się w przejściu z widzami wchodzącymi parami na kolejne przedstawienie. Marti z Aeiszą z idącymi za nimi Sentem i Mattim przeszli przez korytarz. Weszli na salę premiery teatralnej. Usiedli obok siebie na jednym z wyznaczonych w zaproszeniu miejsc. Sala wypełniała się siadającą w krzesełkach na widowni publicznością. Jasne światło w teatralnej sali zaczęło powoli przygasać. Ogromna kurtyna podniosła się do góry odsłaniając scenę. Aktorzy grali w zaaranżowanej inscenizacji. Głosy postaci słychać było w całej sali. Premiera spektaklu spodobała się widzą. Aktorzy odgrywający poszczególne role pod koniec przedstawienia wyszli na scenę ukłonili się zadowolonym widzą. Publiczność uwieńczyła zakończenie premiery komedii wesołym śmiechem i aplauzem.