Plotka (515)


Pogoda w górach dopisywała przyjeżdżającym turystom. Spacerującym górskimi ścieżkami i zwiedzającymi okolice miasteczka. Koncertowanie znanych zespołów w plenerze bardzo spodobało się nie tylko miejscowym, ale również gościom wypoczywającym w górskiej miejscowości. Wieczorem Mike, Korin i Sent po swoim koncercie wrócili z Regisem i Pabim do domu. Odpoczywając przy kominku w jednym z gościnnych pokoi. Rozważali nad zaistniałą sytuacją. Regis nieco zaskoczony przyjazdem Martiegi i Lilki wraz z Aeiszą ze swoim narzeczonym Crisem zastanawiał się, o co właściwie chodzi:
– no i co ty na to? – spytał Korin
– Aeisza ma narzeczonego – powiedział Sent
– i co teraz? – powiedział Mike – jest bardzo przystojny
– tak – odpowiedział Sent -, jak tylko się pojawił od razu dziewczyn zwróciły na niego uwagę
– też – powiedział Mike -, to widziałem przyglądały się mu
– wysoki brunet o połyskujących brązowych włosach i niebieskich oczach – powiedział Regis – trochę podobny do Martiego
– bardziej do Aeiszy – powiedział Korin – tworzą zgraną parę
– no cóż – powiedział Regis – może i mi się poszczęści, i we mnie się jakaś zakocha
– Marti wiedział gdzie jest pojechał do niej – odezwał się Regis – wiesz, dlaczego, chodź wcześniej jej nie spotkam czuł więź, która łączy go z nią, pewnie nie potrafi wyjaśnić, dlaczego tak jest, a potem przyjechała za nim dziewczyna, która dla niego jest pocieszeniem on szuka odpowiedzi na gnębiącego pytania nie przyjechał żeby imprezować, próbuje znaleźć odpowiedź, myślisz, ze to ona zaczęła to nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz to on pragnie jej bliskości, a ona jest tylko… – mówił Regis – może się spodobała Martiemu i on doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że próbowali zrzucić winę na nią, a poza tym czasami wydaje mi się, że wykorzystują do tego radio
– ona nie wie, kim on jest – przerwał Regisowi Sent – zna jedynie jego imię
– tak właśnie jest – potwierdził Mike
– wiesz, dlaczego tak jest, bo ktoś twierdził, że to plotki i Marti nie mógł jej znaleźć, a osoby, które ją skrzywdziły okazały się nieskazitelnie czyste i wykreowały się w mediach na jakeś ideały, pewnie ona płakała, a oni się z tego śmiali
– moim zdaniem Marti nie myśli tak jak oni – powiedział Pabi – nie wiedział, w co się wplątał, wcale nie zamierzał skrzywdzić tej dziewczyny może nawet nie wiedział, co się wydarzyło, a teraz wszystko wyszło na jaw…
– tak – powiedział Mike – bardzo możliwe
– chodź nie zawsze dobre intencje idą w parze z rzeczywistością – odparł na to Mike
– też racja – powiedział Regis – w życiu nie wszystko jest takie oczywiste, jak to może się wydawać
– dzisiaj ostatni wieczór – powiedział Pabi – jutro wracamy do domu
– ano szybko ten czas mija – powiedział Regis – niedawno coście przyjechali, a już wyjeżdżacie
– no jak to powiedzieć – odparł Mike – było miło, ale się skończyło
– jedziecie z powrotem z Martim i Lilką? – spytał Regis
– ja wracam do stolicy – powiedział Mike
– ja jadę z Martim i Lilką – odparł na to Pabi – no i Cris z Aeiszą też z nami wracają nad morze
– a skąd to wiesz? – spytał Regis
– Cris ma swój dom na wybrzeżu – odparł na to Pabi – pewnie po ślubie tam zamieszkają
– o coś nowego – powiedział Regis – o tym nie wiedziałem
– pokazał mi go – mówił Pabi – powiedział, że to dla Aeiszy
– nowy? – spytał Mike
– tak – odpowiedział Pabi – niedawno skończyli budowę, jak ostatnio u niego byłem jeszcze trochę zostało do wykończenia: panele, kafelki, tapety, wstawianie mebli i można się wprowadzać
– to pewnie zaprosi nas na jakąś parapetówkę – dodał Mike
– skromną – odparł Pabi – może kilka osób nie jest to wielka willa, ale domek jedno rodzinny
– ah to ładnie się ustatkował – powiedział Mike
– a Aeisza o tym wie? – spytał Regis
– dla niej to będzie niespodzianka – odparł Pabi
– wiesz – dodał Sent – wydaj mi się, że już się wprowadziła do nowego domu
– widać chłopak się zakochał – powiedział Mike – i w końcu zaczął dbać o swoją ukochaną
– tak jak my o swoje – dodał Pabi
– no tak – odparł Mike -, przecież jesteśmy dżentelmenami
– no jasne – odparł Regis
– i to do tego w każdym wymiarze – dodał Mike
– nie wiem, czemu – powiedział Regis -, ale ja ją lubię moim zdaniem jest miłą osobą i odnoszę wrażenie, że podoba się wielu mężczyzną
– ja też ją lubię – powiedział Pabi -, ale jak dla mnie jest zbyt nieśmiała nie wiele o sobie mówi za to o swojej pracy potrafi opowiadać godzinami
– ja mało ją znam – odpowiedział Mike – widziałem ją kila razy, więc nie wypowiadam się na ten temat, ale wygląda na miłą osobę i może nawet mógłbym się z nią zaprzyjaźnić
-, a czy coś takiego jak przyjaźń damsko – męska istnieje – stwierdził Pabi -, jak można mówić o przyjaźni myśląc o kobiecie, jak o słabej płci
– w dzisiejszych czasach – powiedział Mike – są czasem inteligentniejsze i bardziej wykształcone od mężczyzn
– przyjaźń i miłość – powiedział Sent – dwie osoby w związku potrafią się ze sobą porozumieć zarówno w sferze codziennego życia i…
-, a gdzie właściwie oni teraz są? – spytał Regis
– może poszli na spacer z Martim i Lilką – powiedział Sent
– możliwe – odpowiedział Mike
– o Marti i Lilka wracają ze spaceru – widząc wchodząca do domu parę powiedział Pabi
-, co grzejecie się przy kominku? – spytał Marti
-, a żebyś wiedział – odpowiedział Mike
– no, co ty? – odpowiedział Regis -, przecież jest ciepło
– my idziemy już spać – odparł Marti
– a gdzie jest Aeisza z Crisem? – spytał Regis – myślałem, że jest z wami
– nie wiem – odpowiedział Marti – nie byli z nami na spacerze
– może są w miasteczku – powiedział Mike
– albo wrócili wcześniej do pokoju – powiedział Sent
– jutro przed nami długa droga powrotna do domu – powiedział Marti – pewnie poszli wcześniej spać
– już jutro? – spytał Regis – możecie zostać na kilka dni
– może pojutrze – odpowiedział Marti
– mam nadzieję, ze szczęśliwie dojedziecie – powiedział Regis – do domu
– ja też już pomału idę – powiedział Pabi – Marti ma rację to dość spory kawałek drogi do domu
– no to dobranoc – powiedział Regis
– dobranoc – powiedzieli niemal, że równocześnie Pabi i Marti idąc do swoich pokoi
– Crisa w ogóle nie obchodzą te wyuzdane panienki – powiedział Mike – zadawał się z nimi, bo myślał, że Aeisza się z nimi przyjaźni, niestety okazało się, że jest inaczej
– też tak myślę – powiedział Regis
– próbował spełnić jej marzenie – powiedział Mike – i o mały włos by go nie zostawiła, ale na szczęście udało mu się ją do siebie przekonać i przyjęła go z otwartymi rękami z powrotem
– to chyba jest prawdziwa miłość – podsumował Regis
– i na życie też trzeba jakoś zarobić – dodał Mike – przecież to wszystko nie bierze się znikąd tylko trzeba na to sobie zapracować
– no tak – potwierdził Regis
– ja też już pomału idę do pokoju – powiedział Mike – wyruszę razem z Martim i Crisem w drogę powrotną do stolicy pewnie rozstaniemy się w połowie trasy
– wyjeżdżacie rano, czy wieczorem? – spytał Regis
– nie wiem – odpowiedział Mike – może popołudniu
– kilka dni minęło tak szybko – odpowiedział Sent
– my też już idziemy – powiedział Korin
– tak – odpowiedział Mike – czas trochę odpocząć
– dobranoc – powiedział Sent
– do jura – odpowiedział Regis
– dobranoc – odpowiedział Mike
Korin, Mike i Sent wyszli na przedpokój. Poszli do pokoi wcześniej przygotowanych przez Regisa, gdzie czekały na nich żony. Regis został w pokoju gościnnym wyłączył kominek. Oświecił małą lampkę stojącą przy stole. Pomału rozkładając koc na kanapie usłyszał głosy dochodzące z podwórza. Wyjrzał na dwór przez jedno z okien. Ujrzał Crisa i Aeiszę wracających ścieżką górską do domu. Szczęśliwa para śmiała się i tuliła do siebie. Regis nie czekając na przyjście rozradowanej pary usiadł na kanapie. Wertując strony książki czytał kolejny rozdział nowej powieści. Cris i Aeisza chwilę później weszli do domu. Cichutko wchodząc po schodach na górę doszli do pokoju. Kilka minut później w domu zapadła zupełna cisza. Gwieździste niebo komponowało się z pejzażem spokojnie szumiących na tle górskich szczytów koron drzew odsłaniających jasny półksiężyc. Widocznego z okien domu położonego w małej dolinie pomiędzy dwoma ogromnymi górami.