Zaproszenie (520)


Cris i Aeisza wstawszy o poranku zeszli do pokoju gościnnego. Przejrzawszy korespondencje przyniesioną poprzedniego dnia przez listonosza. Otwarli jedną z paczek zaadresowanych na Crisa. Wewnątrz nie wielkiego kartonowego opakowania znajdowały się zaproszenia dla gości na wesele. Wyjmując pudełka zaproszenia Cris zaglądał do kartek sprawdzając wygląd zaproszeń ozdobionych srebrnym drukiem:
– już są – zerkając do ostatniej kartki odezwał się Cris – nasze zaproszenia na wesele
– są już wypisane? – spytała Aeisza
– tak – segregując kartki na stole odpowiedział Cris – te są dla rodziców, te dla rodzeństwa, te dla wujostwa i kuzynów, a te dla znajomych
– prześlemy zaproszenia pocztą? – spytała Aeisza
– rodzicom i znajomym mieszkającym tutaj wręczamy osobiście – powiedział Cris -, a rodzinie zamieszkującej dalej pocztą
– masz adresy? – spytała Aeisza
– są na kopertach dołączonych do kartek – powiedział Cris – wystarczy pójść na pocztę nakleić znaczek lub przesłać listem poleconym
– możemy iść do Martiego i Lilki – powiedziała Aeisza – a ty w drodze powrotnej pójdziesz nadać listy na pocztę
– dobrze – odpowiedział Cris – tylko najpierw powkładajmy kartki do kopert i zaklejmy
– rodzice są w domu? – spytała Aeisza
– tak – odpowiedział Cris – za chwile powinni zejść na śniadanie
– zostawimy zaproszenia na wesele dla rodziców – powiedział Aeisza – i pójdziemy do pensjonatu
– zaczekajmy – powiedział Cris -, aż zejdą na dół potem pójdziemy do pensjonatu
– już idą – usłyszawszy głosy dochodzące z przedpokoju powiedziała Aeisza
– dzień dobry – wchodząc do pokoju przywitał się ojciec Crisa
– dzień dobry – odpowiedział Cris
– widzę – powiedziała mama Crisa -, że jecie śniadanko
– tak – odpowiedział Cris -, a właściwie, to wychodzimy czekaliśmy na was
– serdecznie zapraszamy na nasze wesele – wręczając rodzicom zaproszenia powiedziała Aeisza
– Wesele – powtórzyła mama Aeiszy
– tak – odpowiedział Cris – mamy zamiar pobrać się w tym roku – w wakacje
– smacznego – powiedziała Aeisza
– wychodzicie? – spytał tata Aeiszy
– tak – odpowiedziała Aeisza – idziemy przesłać zaproszenia rodzinie i wręczyć znajomym
– przyjdę za godzinę – wychodząc z pokoju powiedział Cris – może dwie
– idziesz ze mną do Martiego i Lilki? – idąc obok Crisa spytała Aeisza
– tak – odpowiedział Cris
– na pewno to twój dom? – wychodząc z domu spytała Aeisza – rodzice wyjadą po Weselu
– tak – odpowiedział Cris – zamieszkamy tu na zawsze i będziemy bardzo szczęśliwi
– jak rodzice wyjadą będziemy mogli mieszkać w naszym domu – powiedziała Aeisza – i żyć tak jak nam się podoba
– tak – odpowiedział Cris
-, ale nie będziemy prowadzić pensjonatu – powiedziała Aeisza
– raczej nie – uśmiechając się powiedział Cris – może restaurację albo kawiarnię ty będziesz w niej gotować
– żartujesz – powiedziała Aeisza
– nie martw się – powiedział Cris – mam pracę poradzimy sobie
– dobrze płatną? – spytała Aeisza
– na razie nie mamy dzieci – powiedział Cris -, więc nie mamy dużo wydatków oboje pracujemy, pieniędzy na utrzymanie powinno nam starczyć
-, a koszty związane z Weselem? – spytała Aeisza
– nie są – powiedział Cris -, aż tak wysokie
– ozdobienie kościoła, limuzyna z kierowcą, nadmorska restauracja z wystrojem, biała suknia z dodatkami i garnitur dla ciebie – powiedziała Aeisza
– oj – powiedział Cris – trochę tego jest, ale koszty nie będą zbyt wysokie
– tak – odpowiedziała Aeisza –, to się okaże
– nasze Wesele będzie jednym z najpiękniejszych – powiedział Cris
– tak – odpowiedziała Aeisza
– Marti i Lilka są w ogrodzie – idąc do pensjonatu powiedział Cris
– tak – odpowiedziała Aeisza
– zaprosimy Martiego i Lilkę na Wesele – wchodząc do ogrodu powiedział Cris -, a potem pójdę przesłać zaproszenia na pocztę
– dobrze – odpowiedziała Aeisza – ja zostanę w pensjonacie
– cześć – widząc wchodzących do ogrodu Crisa i Aeiszę przywitał się Marti
– cześć – odpowiedział Cris
– odpoczywacie w ogrodzie? – spytała Aeisza
– tak – odpowiedział Marti
– nie pracujecie? – spytała Aeisza
– dzisiaj mamy dzień wolny od pracy – powiedział Marti -, więc mamy też trochę czasu na zaopiekowanie się Martysiem i spędzenie czasu z synkiem na świeżym powietrzu
– my też? – spytała Aeisza
– tak – odpowiedziała Lilka
– przyszliśmy do was – wyjmując zaproszenie z torebki powiedziała Aeisza – zaprosić was na nasze Wesele
– pobieracie się? – spytał Marti
– tak – odpowiedział Cris
– mamy dla was zaproszenie – podając Martiemu i Lilce zaproszenie powiedziała Aeisza
– wcześniej – powiedział Marti – nie wspominaliście o zaręczynach
– jesteśmy narzeczeństwem od niedawna – powiedział Cris – Wesele odbędzie się na wakacje
– nad morzem? – spytała Lilka
– tak – odpowiedziała Aeisza – w jednej z nadmorskich restauracji
– Wesele rozpocznie się mszą w Kościele – powiedziała Aeisza -, a potem zaproszeni goście pojadą z nami do restauracji
– miło nam – powiedziała Lilka -, że zaprosiliście nas na Wesele
– przyjdziemy – powiedział Marti – na wasze Wesele
– zapraszamy serdecznie – powiedział Cris – was i znajomych pracujących w pensjonacie
– dobrze – powiedział Marti – przekażemy zaproszenie
– przyjdziecie razem? – spytała Aeisza
– tak – odpowiedziała Lilka
– oczywiście – dodał Marti
– możesz iść do domu – powiedziała Lilka
– jutro mam przyjść? – spytała Aeisza
– pewnie przed Weselem macie dużo przygotowań – powiedział Marti – możesz mieć trochę wolnego
– dobrze – odpowiedziała Aeisza
– i pewnie dopiero zaczynacie zapraszać gości na swoje Wesele – powiedziała Lilka
– tak – odpowiedziała Aeisza – zaprosiliśmy rodziców i was
– większość naszej rodziny mieszka w innej miejscowości – powiedział Cris -, więc prześlemy zaproszenia listownie
– pocztą – powiedział Marti
– tak – odpowiedział Cris – właśnie tam idziemy
– rodzice zostaną u nas do Wesela – powiedziała Aeisza -, a potem pojadą do swoich domów
– pomału idziemy – powiedział Cris do Aeiszy
– miłego dnia – odpowiedziała Lilka
– wam też – odparła na to Aeisza
– do zobaczenia – powiedziała Lilka
– do zobaczenia – odpowiedziała Aeisza
Marti z Lilką zostali w ogrodzie z Martysiem. Cris i Aeisza poszli do miasteczka. Mijając kolejne uliczki doszli do głównej poczty mieszczącej się na rynku. Aeisza i Cris weszli do urzędu pocztowego. Cris podszedł do okienka pocztowego. Nadając zaproszenia dla gości listem poleconym opłacił przesyłkę. Aeisza czekała na Crisa przy małym stoliczku. Wychodząc z poczty w drodze powrotnej do domu weszli do małej kawiarenki. Oglądając smaczne ciastka. Wybrali dwa kremowe ciastka z cappuccino. Usiedli na krzesełkach przy jednym ze stolików. Delektując się słodyczą kremowego ciasta popijanego śmietankowym cappuccino. Wsłuchiwali się w rytm spokojnej romantycznej muzyki.