Śnieg nie przestawał padać z każdym dniem było coraz chłodniej. Mokry śnieg zamarzał tworząc na zadaszeniach kryształowo przezroczystą krę doskonale dopasowującą się do krajobrazu. Piaszczysty piasek na plaży zjawiskowo pięknie pokrywał biały puch. W wieczysty dzień morze falowało wytwarzając na brzegu białą pianę. Marti spacerujący z psem plażowym deptakiem szedł […]

Świąteczne drzewko (481)


W śnieżny poranek Marti poszedł na spacer z Mixi. Przechadzając się wąską ścieżką prowadzącą nad morze. Mixi z zaciekawieniem przyglądał się białym płatkom pokrywającym powierzchnię krzewów. Próbując niesfornie łapkami przebierać w śnieżnym puchu. Psiak cały czas obserwował idącego za nim Martiego: – co jest piesku? – odezwał się Marti – […]

O każdej porze dnia (480)


Chłodny dzień rozpoczął się opadami białych płatków śniegu. Lilka i Aeisza poszły o poranku z Martysiem na spacer do miasteczka. Przechadzając się małymi uliczkami doszły do niewielkiego sklepiku: – Dzień dobry – przywitała Lilkę i Aeiszę ekspedientka pytając  – coś podać? – Dzień dobry – odpowiedziała Lilka – tak ma […]

Fundacja (479)



Opady śniegu nie ustępowały już od kilku dni. Śnieg padał i padał, na podwórku było zimno i mroźnie. Pokrywa śnieżna zakrywała prawie zupełnie małe drzewiaste krzaczki. Niewidoczne, ukrywające się pod białą warstwą puchu. Lilka wyjrzała przez okno spoglądając na przepiękny widok: – macie dzisiaj coś do pracy? – spytała Lilka […]

Śnieżna zima (478)


Chłodny dzień rozpoczął się silnymi wiatrami. Niebo przykryły szaro-białe chmury. Małe płatki śniegu wyściełały okienny parapet.  Marti od rana pracował w biurze wraz z Mattim i Sentem. Lilka wstała nieco później. Weszła do pokoju Martysia. Zobaczywszy śpiącego synka postanowiła nie budzić dziecka. Spojrzawszy przez okno po chwili wyszła ze swojego […]

Stroiki (477)


Marti wstał wczesnym rankiem. Wyjrzał przez okno w ogrodzie panował totalny nieład. W nocy wiatr pozrywał z drzew ostanie opadające na ziemię liście. Ogród mienił się żółtobrązowymi z domieszką nieco czerwonymi i jasnozielonym barwami  liści. Marti zszedł na dół zakładając na siebie kurtkę. Wyjął grabki z małego schowka na narzędzia. […]

Zimowy ogród (476)



W nieco chłodny poranek zza chmur wyglądało słońce. Spokojny jesienny wiatr delikatnie kołysał konarami nieopodal znajdujących się drzew. Wokół ogromnych korzeni leżały pomału opadające na ziemię brązowe i żółte liście. W prawie pustym pensjonacie panowała zupełna cisza. Marti z Regisem poszli do miasteczka: – cześć – odezwał się pierwszy Sent […]

Miłość ci wszystko wybaczy (475)


Wieczorem w pensjonacie panowała zupełna cisza. Marti, Matti, Sent, Pabi i Regis pracowali w biurze od samego rana. Późnym południem Aeisza i Lilka siedziały przy stoliku na fotelach w holu z oczekującą na Mattiego, Toxi. Zaniepokojona długą nieobecnością swojego męża nie wracających po pracy do domu Dori zadzwoniła do Sary: […]

Każda chwila jest ważna (474)


Chłodny dzionek nie zapowiadał się dobrze. Niebo było pochmurne, a deszcz padał od samego ranka. Lilka karmiła w kuchni Martysia. Mixi leżał pod drzwiami wejściowymi. Marti z Sentem, Matim i Pabim pracowali w biurze. Regis i Aeisza opiekowali się w pokoju Miti: – Miti jest dzisiaj bardzo spokojny – powiedział […]

Przyjaciółki nie od zaraz (473)